Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: Rola człowieka
Temat: Okupant...
Nasi Okupanci
kont.
Druga rzecz — ustawa małżeńska. Kto zna nastrój i skład Komisji
Kodyfikacyjnej, jej oględność i umiarkowanie, ten zrozumie, że
Komisja ta aż nadto była skłonna iść na rękę rzecznikom Kościoła w
sprawie tej ustawy. Nawet jej projekt w tym właśnie wypadł
niezręcznie, że chciał być zanadto bezkompromisowy; że zamiast jasno
i stanowczo oddzielić stronę cywilną od kościelnej, starał się te
dwie rzeczy, o ile można, skojarzyć. I jeżeli nasi kodyfikatorzy
zdecydowali się w końcu wypuścić swój projekt bez aprobaty kleru, to
widać dlatego, że wszystkie próby porozumienia okazały się daremne.
A to, co ks. prymas Hlond i 25 biskupów przedstawiają
jako „bolszewickie bezeceństwa", to jest po prostu zbliżenie się do
tego, co istnieje we wszystkich krajach, co Królestwo Polskie miało
przed stu laty, co b. zabór pruski — własna diecezja prymasa Hlonda —
ma jeszcze dziś… Gdyby wierzyć ks. prymasowi, w całej Europie
ludzie żyją jak zwierzęta! I tam jakoś Kościół godzi się z
istniejącym stanem rzeczy. Ale bo też w innych krajach nie ma mowy o
tej okupacji, znanej tylko w Polsce i — do niedawna — w… Hiszpanii.
O co zresztą chodzi? Jeżeli formuła Komisji Kodyfikacyjnej jest nie
po myśli Kościoła, można by się wszak porozumieć co do jej zmiany;
ale cała rzecz w tym, że kler nie chce żadnego porozumienia, nie
chce unormowania tej sprawy, nawet dzisiejszy chaos i chroniczny
skandal stosunków prawnych są mu milsze niż jakiś porządek, o ile by
ten porządek nie przyznawał mu absolutnego monopolu, cła i myta we
wszelkich sprawach małżeńskich. Chodzi oto „ucho igielne", przez
które, wbrew słowom Pisma, przechodzą jedynie bogacze...
I znów uderzyć musi ten twardy, nieludzki ton. Nic ich nie obchodzą
cierpienia ludzi, demoralizacja, krzywda, zamęt prawny. Nigdy w tych
orędziach nie zabrzmi nuta współczucia. Cierpieć, męczyć się i…
płacić to jedyna rola człowieka na tym ziemskim padole. Zwłaszcza
płacić.
I to jest charakterystyczne: o wszystkim mówią te orędzia, tylko nie
o kwestiach materialnych. Utarła się taka kurtuazja, bardzo wygodna;
wobec kleru, który - zbiorowo czy pojedynczo — jest najbardziej
nieubłagany, gdy idzie o sprawy pieniężne, stale przystoi udawać, że
te rzeczy nie istnieją, że wszystko rozgrywa się w wymiarach
zaziemskich.
Tak więc, o cokolwiek chodzi, o szkolnictwo czy o kodeks karny, czy
wreszcie o nową ustawę małżeńską, wszędzie ci nowi wielmoże
przeciwstawiają się jakiejkolwiek zbawczej i koniecznej reformie,
wszędzie nieubłaganie ścigają własne „mocarstwowe" cele, obce
społeczeństwu, w którym żyją. Wiemy, czym straszą i co robią; ale co
dają? Czym zamanifestowali swój udział, swoje istnienie w ciężkim
okresie, jaki przechodzimy? Msza na intencję bezrobotnych;
zeszpecenie jednego z placów projektem brzydkiego pomnika i - przede
wszystkim — wyciskanie ostatniego grosza z biedoty na wszystkie
sposoby. A grosz, który dostanie się do tego mieszka, już stracony
jest dla obiegu!
A ich sposoby? Dość zajrzeć do pism i pisemek klerykalnych; miarę
tego daje zresztą sama Katolicka Agencja Prasowa! Wstyd powiedzieć,
ale wystarczy ujrzeć ten podpis KAP, aby mieć uczucie, że człowiek
dotyka się czegoś oślizgłego, brzydkiego; aby wiedzieć,
że „komunikat", sączony na całą Polskę jak ślina, zawiera potwarz
lub kłamstwo, czelne, obliczone na najniższy poziom odbiorcy.
Dam drobny przykład, sam w sobie mało ważny, ale charakterystyczny.
Świeżo całą Polskę zalały komunikaty KAP o tym, że mariawicki
arcybiskup Kowalski entuzjazmuje się Boyem i tytułuje go w swoich
artykułach „kochany kolego". Ambo meliores, dwaj koledzy — haftuje
na ten temat za Kapem parę tuzinów gazetek. W istocie zaś był w
mariawickim „Głosie Prawdy" artykuł, ale nie za mną, tylko przeciw
mnie, nie przez arcybiskupa Kowalskiego, tylko przez nie podpisanego
autora, i nie autor artykułu mówi tam „kochany kolego" do mnie,
tylko ja mówię „kochany kolego" w fikcyjnej rozmowie do fikcyjnego
literata… Oto próbka „katolickiego" systemu prasowego. Ale jak to
zorganizowane! Wystarcza zełgać w centrali w Warszawie, a już echa
tego wracają z najdalszych zakątków Polski przez cały miesiąc. Warto
się abonować w Informacji Prasowej Polskiej, aby studiować proces
krążenia potwarzy.
Tak, organizacja znakomita. I na niej zasadza się siła tej
prepotencji z jednej strony, z drugiej zaś na rozproszkowaniu, na
bierności oświeceńszych żywiołów, na tchórzostwie prasy, tej nawet,
która uchodzi za wolnomyślną. Nasze dzienniki licytują się w
przypochlebianiu klerowi; i one grają na ciemnotę mas.
Ale zdaje się, że tym razem biskupi przesolili. Skoro czterdziestu
kilku członków Komisji Kodyfikacyjnej, wybieranych spomiędzy
najbardziej zrównoważonych żywiołów, zdecydowało się przeciwstawić
klerowi, narażając się świadomie na obelgi i klątwy, to znak, że
przebrała się miara buty i wichrzycielstwa prałatów i że, wobec ich
destrukcyjnej działalności, nasi aż nazbyt cierpliwi kodyfikatorzy
też musieli powiedzieć swoje: Non possumus.
Po ich też stronie, mimo nie cofającej się przed niczym agitacji,
stoi całe oświecone społeczeństwo. Powinno to dać pobudkę do
zorganizowania się, do stworzenia jakiejś Ligi Ludzi Wolnych czy
czegoś podobnego (może Liga im. Bolesława Śmiałego?...), aby się
bodaj policzyć, aby sobie dodać otuchy przez poczucie wspólności.
Nie chodzi tu wcale o stawanie przeciw religii, której nikt i nic
tutaj nie zagraża; chodzi o to, aby strząsnąć jarzmo nowej okupacji,
które grozi wolnej Polsce. Liczne głosy, które otrzymuję z całego
kraju, dowodziłyby, że myśl ta jest dojrzała; może by kto zajął się
jej urzeczywistnieniem. Niechże nasza Komisja Kodyfikacyjna, która,
mimo omyłek, jakie mogą się jej zdarzyć, pracuje szczerze nad
stworzeniem nowoczesnych podstaw prawnych naszego życia, czuje, że
ma silne oparcie. A jeżeli nasi okupanci każą swoim Żytkom śpiewać
Pod Twoją obronę, nie pozostanie nam nic innego niż zaśpiewać...
odpowiednio zmodyfikowaną Rotę."
Chciałoby się zapytać - jaką postawę wobec okupanta (jego
żołnierzy) powinien przyjąć polski patriota? Czy eliminacja fizyczna
i niszczenie jego kwater są akceptowalne, czy już nie? A może
jeszcze nie?
Przejrzyj wszystkie posty z tego tematu
Strona 4 z 4 • Wyszukano 139 postów • 1, 2, 3, 4